piątek, 22 stycznia 2010

Camper. Interaktywność nieco innaczej

Trochę przypadkowo przyszedł mi na myśl ten właśnie temat. O znaczeniu interaktywności - poprzednio wskazywanej jako przewaga internetu nad prasą drukowaną - można się przekonać sięgając po przykłady z realnego świata. Proszę bardzo: Camper. Marka obuwnicza rodem z Hiszpanii, która zdołała zwojować rynki całego świata; a liczy sobie zaledwie trzydzieści lat*, mniej zatem, niż choćby równie popularna Zara (także hiszpańska). Do rzeczy jednak.
Camper nagradzany jest i doceniany przez konsumentów za wzornictwo. Dotyczy to nie tylko samych butów, ale i wnętrza sklepów. Martim Guixe, projektant współpracujący z tym brandem, wpadł na pomysł salonów "Walk in Progress". W myśl tego wzoru, każdy ze sklepów Camper ma tymczasowy, jakby roboczy wystrój, a za wyposażenie służą podełka po butach i wiele innych przedmiotów z odzysku. Kathryn Best tak pisze o tym pomyśle (w klasycznej już książce "Design Management", wydanej zresztą niedawno po polsku przez PWN; polecam -http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/18853/design-management.html):
Koncepcja wzornicza "Walk in Progress" zakłada wykorzystanie rozmaitych rekwizytów, będących równocześnie częścią oferty handlowej. Na przykład zrobiona z pudełek po butach lada eksponuje równocześnie najnowsze fasony obuwia. Umieszczone na ścianach teksty i grafika zapraszają klientów, by "wyobrazili sobie lepszy świat". Wręczane im pisaki mają zachęcić do dopisywania własnych myśli, pomysłów i wiadomości.
Koncepcja Guixe'a opiera się na stworzeniu odpowiedniego klimatu i narzędzi do interakcji między marką a klientem. Pomysł ten oczywiście wielokrotnie już wykorzystano w innych miejscach - nie tylko sklepach, ale i kawiarniach, a nawet galeriach sztuki.


* Firma rodzinna liczy sobie ze sto lat, ale pierwszy sklep pod tą marką otwarty został w 1981 r.


Foto
-- W sklepie Camper można swobodnie przymierzać, przeglądać buty. Zachowanie obsługi, która nic sobie nie robi z naszej samodzielności, nie znaczy, że nas lekceważy. Pozwala nam na więcej, a przy okazji - nie biega krok w krok za klientem, łącznie z przymierzalnią (któż tego nie zaświadczył w sieciach renomowanych marek).

Brak komentarzy: